Opinia w sprawie projektu ustawy o bezkarności urzędniczej

17 września 2020 r.

W związku z przyjęciem przez Komisję Finansów Publicznych w dniu 16 września 2020 r. dodatkowego sprawozdania o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druk nr 569-A) Fundacja Kontroli Społecznej „Nomos” przesłała do Marszałka Sejmu RP stanowisko w sprawie proponowanego nowego brzmienia art. 10d nowelizowanej ustawy.
Aktualnie – po wygłoszonej na 17. posiedzeniu Sejmu druzgocącej krytyce opozycji wobec pierwotnego projektu – projekt zakłada następujące brzmienie ww. przepisu:

„Art. 10d. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 231 § 1 i 3 lub art. 296 § 1, 1a, 3 i 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1444), kto, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19, działając w celu przeciwdziałania COVID-19, narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli bez dopuszczenia się tych naruszeń podjęte działania nie mogłyby zostać zrealizowane albo byłyby istotnie zagrożone, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.”

Niestety projekt ten jest nie do przyjęcia także i w powyższym brzmieniu. Wprawdzie zrezygnowano już z pierwotnie bardzo szerokiego zakreślenia zwolnienia z odpowiedzialności karnej, aktualnie projekt zakłada jednak depenalizację najczęstszych przestępstw urzędniczych, tj. przekroczenia uprawnień (nadużycia władzy) oraz niegospodarności, jeśli czyny te popełnione zostałyby w celu przeciwdziałania COVID-19.
Z punktu widzenia celów statutowych Fundacji największe zaniepokojenie budzi zwłaszcza wyłączenie bezprawności nadużywania uprawnień przez funkcjonariuszy różnego rodzaju służb porządkowych, z Policją na czele. Rodzi to poważne obawy o przestrzeganie konstytucyjnych praw obywatelskich. Należy bowiem zauważyć, że w razie przyjęcia tego projektu możliwe będzie przykładowo bezkarne udaremnienie przez Policję legalnych demonstracji i protestów – w tym także przy użyciu brutalnych, drastycznych środków przymusu bezpośredniego – pod pretekstem walki z COVID-19. Proponowany przepis przewiduje wprawdzie „ważenie dóbr” poprzez stwierdzenie, że bezprawność czynu wyłączona jest tylko wówczas, gdy dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego, powstaje jednak wątpliwość, czy w opisanym przykładzie zdrowie publiczne nie będzie oceniane jako dobro o wartości wyższej od zdrowia manifestantów.
Wyłączenie bezprawności nadużywania władzy budzi także obawy o porządek konstytucyjny w Polsce. Przepis ten pozwala bowiem w istocie władzom publicznym każdego szczebla na rządzenie dekretami, wydawanie decyzji administracyjnych oraz innych aktów normatywnych, czy też po prostu poleceń i rozkazów bez umocowania w przepisach prawa. Faktyczną władzę w Polsce będą zatem z łatwością mogli przejąć urzędnicy. Przestaje się wówczas liczyć jakakolwiek hierarchia aktów prawnych, co w sposób oczywisty podważa ustrojowe podstawy państwa i stoi w sprzeczności z art. 7 Konstytucji RP. Każda władcza czynność organów, choćby nawet dokonana z rażącym naruszeniem kompetencji i ze szkodą dla interesów obywateli, będzie mogła być usprawiedliwiona dążeniem do jednego nadrzędnego celu. Sytuacja taka zakrawa wręcz o totalitaryzm.
Rozwiązanie takie jest tym bardziej kuriozalne, że wyraźną intencją obozu rządzącego od początku pandemii jest zarządzanie państwem w „zwyczajnym” trybie, tj. bez wprowadzania stanów nadzwyczajnych. Podkreślenia wymaga, że wprowadzenie któregoś ze stanów nadzwyczajnych pozwoliłoby w zasadzie na osiągnięcie celu omawianego projektu. Umożliwiłoby bowiem ograniczanie konstytucyjnych praw obywateli, a także w razie potrzeby rządzenie dekretami z pominięciem zapisów ustawowych. Rozwiązanie takie ujęte byłoby jednakże w pewne konstytucyjne ramy i podlegałoby nadzorowi Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Wprowadzenie omawianego tu kontratypu pozwala na ominięcie tych ram – projekt prowadzi zatem do znacznie dalej idącej ingerencji w prawa obywatelskie niż stany nadzwyczajne. A wszystko to mimo funkcjonowania państwa w trybie „zwyczajnym”.
W związku z powyższym Fundacja zwraca się o odrzucenie projektu w całości.

Pismo do Marszałek Sejmu RP i wszystkich posłów